sobota, 11 listopada 2017

Złoty jesienny liść

Dzisiejszy post jest z cyklu "dawno zrobione a niepokazywane". Broszkę tą wyhaftowałam już jakiś czas temu dla Pewnej Pani. Niech w ten deszczowy i wietrzny dzień będzie ona wspomnieniem pięknej złotej jesieni...






1 komentarz:

Marzena Hinca pisze...

Cudowny jesienny listek. Juz ci mowiłam ze tworzysz rzeczy jak marzenie. Brawo ty.