Ostatnio wykończyłam w reszcie dawno zaczęty projekt. Kolczyki o nazwie STARLIGHT to cytrynowy jadeit i kulka żółtego marmuru na rozgwieżdżonym niebie z hematytowych, złotych i zielonych koralików Preciosa o różnych wielkościach i kształtach. Ciekawa jestem co o nich sądzicie.
niedziela, 21 października 2012
niedziela, 12 sierpnia 2012
Kolejny torcik (niekoniecznie do jedzenia).
Po bardzo dłuuuugiej przerwie, powiedzmy że wakacyjnej ;) pokażemy Wam kolejny tort z pieluszek. Tym razem dla małego mężczyzny dlatego w projekcie dominuje kolor niebieski. Składniki to pieluszki, zabawki, kocyk, gryzaki, płyn do kąpieli i trochę wstążek, ozdobnych kokardek, kwiatków oraz pomniejszych dodatków. Wszystko po kilku godzinach dłubania wygląda jak na załączonym obrazku.
Maluch nie potrafił jeszcze wypowiedzieć się czy tort się spodobał ale rodzice wyglądali na zadowolonych :)
Maluch nie potrafił jeszcze wypowiedzieć się czy tort się spodobał ale rodzice wyglądali na zadowolonych :)
niedziela, 10 czerwca 2012
Piwne podkładki.
Kolejne piwne podkładki. Komplet dla Niej (Karmi) i dla Niego (Strong) a wszystko to we wspólnym stojaczku i jednakowym stylu. Nie będę dużo pisał tylko pokażę..
niedziela, 22 kwietnia 2012
Pieczywo o krótkim terminie trwałości.
Pozwoliłem sobie na przewrotny tytuł wpisu.. Nie chodzi tu o szybko psujące się bułki, a o takie które nie są w stanie długo przetrwać bo najzwyczajniej w świecie znikają ;) To miały być bułki na śniadanie ale nie dotrwały do rana. Przepis zaczerpnięty z ciekawego bloga o pieczywie "Pracownia Wypieków" , jest bardzo prosty a efekty pyszne. Jedyna moja modyfikacja dotyczy posypania bułeczek mieszanką sezamu białego i czarnego.
Już planuję kolejne wypieki. To tyle frajdy! Mniam.
Smacznego!
Już planuję kolejne wypieki. To tyle frajdy! Mniam.
Smacznego!
środa, 11 kwietnia 2012
Wiosna w kuchni
Wiosna w naszej kuchni zagościła już co prawda przed Wielkanocą ale w trakcie przedświątecznej krzątaniny jakoś nie znalazłam czasu na bloga.
Tymczasem dziś za oknem piękne słońce i wiosna w pełni.
W naszej kuchni pojawił się nowy dzbanek i doniczki, które nadają pomieszczeniu nostalgiczny charakter.
W doniczkach zagościły już kwiaty i zioła. Tym "ziołowym" doniczkom Blueminiu domalował "okienka" i dzięki temu każda z nich może być opisana. Już teraz pną się w nich: oregano, trawa cytrynowa i mięta. Jutro pewnie dosadzę jeszcze tymianek.
Tymczasem dziś za oknem piękne słońce i wiosna w pełni.
W naszej kuchni pojawił się nowy dzbanek i doniczki, które nadają pomieszczeniu nostalgiczny charakter.
W doniczkach zagościły już kwiaty i zioła. Tym "ziołowym" doniczkom Blueminiu domalował "okienka" i dzięki temu każda z nich może być opisana. Już teraz pną się w nich: oregano, trawa cytrynowa i mięta. Jutro pewnie dosadzę jeszcze tymianek.
sobota, 7 kwietnia 2012
niedziela, 26 lutego 2012
Słodkie małe co nieco czyli ciasto serniko podobne :)
Parę dni temu była okazja do przetestowania nowo "zdobytego" przepisu na ciasto. Właściwie nie wiem czy ma jakąś nazwę więc ja będę je nazywał "Kruche z kremem śmietanowo budyniowym". Raczej mało oryginalna nazwa, która od razu zdradza czego można się spodziewać ale może to i lepiej. A więc do rzeczy:
Składniki:=ciasto=
- 4 żółtka
- 3 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy
- 1 szklanka cukru
- 1 kostka margaryny np. Kasia
=krem=
- 4 białka
- 0,5 szklanki cukru
- 1 cukier waniliowy
- 2 duże kubki śmietany 18% (powinna być gęsta)
- 1 budyń śmietankowy
Wszystkie składniki na ciasto wymieszać i dokładnie wyrobić. Oddzielić małą porcję na kruszonkę i schłodzić. Większą część ciasta wyłożyć na posmarowaną i wysypaną np. mąką blaszkę.
Ubić 4 białka z 0,5 szklanki cukru i opakowaniem cukru waniliowego. Dodać do tego śmietanę i budyń (w proszku) i wymieszać dokładnie. Krem wylać na spód ciasta i zetrzeć na to schłodzoną uprzednio resztę ciasta (na tarce jarzynowej).
Wszystko wędruje do pieca na ok. 45min. w 180st. aż ładnie się zarumieni kruszonka.
Smacznego..
Subskrybuj:
Posty (Atom)








